• Wpisów:134
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:59
  • Licznik odwiedzin:24 157 / 2211 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
lubię czasem położyć się późnym wieczorem do łóżka , włączyć Pezeta na full , przytulić się do misia , którego nazwałam twoim imieniem i lubię czasem myśleć jak to by było , gdybym mogła złapać cię za rękę , jak to by było , gdybym mogła poczuć smak twoich różanych ust i co by było , gdybym mogła każdego zimnego wieczora wtulić się w twoje ramiona i dochodzę do wniosku , że gdybym mogła powiedzieć z czystym sumieniem , że jesteś mój umarłabym ze szczęścia .
 

 
często zapominamy o tym, kim jesteśmy i udajemy, by zbliżyć się do kogoś, kto nie należy do naszego małego światka.
  • awatar Patq ♥ !: nono fajnie i powiem ci to że masz bardzo interesujący i ciekawy blog często takie spotykam ;) zapraszam do mnie i licze na komentarz <i może dodanie do obserwowanych?> mam nadzieję, że mój blog też jest choć troszkę tak ciekawy jak tw
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dopiero w samotne wieczory uświadamiam sobie, że fajnie by było, gdyby ktoś był teraz obok. Ktoś do kogo mogłabym się wtulić i zapomnieć o wszystkim.
 

 
Funkcjonuję. To dobre słowo na obecny stan rzeczy. Chodzę, mówię i oddycham, czasami nawet się uśmiechnę.
 

 
Doskonale wiedziała, że nic z tego nie będzie, ale i tak wykorzystywała każdą możliwą sytuację, w której mogła się znaleźć obok niego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie możesz płakać, rozumiesz? Nie pokazuj mu słabości, on i tak wie, że Ci nadal zależy. Nie kompromituj się. Wbijaj paznokcie w ściany, zatapiaj się w poduszkach, uduś swój krzyk. Możesz zrzucać doniczkami z balkonu albo zamiast tego puścić kaczkę na wodzie, dorzuć ją tak niezgrabnie, by uderzyła go w głowę. Tylko nie płacz, nie wolno Ci pokazać słabości.
 

 
Nie miałam nigdy swojego ideału faceta, później poznałam Ciebie i zrozumiałam, że właśnie tak wygląda mój ideał..
 

 
Rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. Właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. Tylko je. Że dusza czuje się ewidentnie pominięta. Żałuję, że się nie myliłam. Żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. I dokończyłeś miłość. Miłość względem mojego ciała. Wbrew mojej duszy.
 

 
Najgorsze jest to, że nie dostrzegasz tego, jak się od kogoś uzależniasz.
Jak ta osoba w jednej chwili staje się całym Twoim życiem.
 

 
Nie mam sił, moje życie zamienia się powoli w zagadkę której nie potrafię odgadnąć !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
bo jak długo można tęsknić za człowiekiem, o którym wiesz, że już nigdy do Ciebie nie wróci?
 

 
zamyka w sobie cały ból. chce go udusić a później wypłakać. i uwierzyć w to, że nawet wspomnienia kiedyś znikną na zawsze.
 

 
widzisz to? - zapytałam,wskazując na łzy,które spływały po moim policzku. - to dlatego nie chciałam być z Tobą.Bałam się miłości i tego, że ktoś kogo kocham mnie zrani.
 

 
wyszłam na spacer, pogoda była pochmurna. Spojrzałam w niebo. Czarne chmury przypominały o moim humorze. Zmrużyłam lekko oczy zauważając promyk słońca. Wyglądało to jak by chmury były tysiącem problemów, a słońce moją jedyną szansą.
 

 
Nie zakochała się w chłopaku z plakatu, ze snu. Czy z własnej wyobraźni. Zakochała się w chłopaku który istnieje. Ale to też było bez sensu.
 

 
Chciałabym by świat chociaż trochę przypominał bajkę, by marzenia choć w najmniejszym stopniu się spełniały. Pragnę przeżyć z Tobą jeszcze jedną ciepłą noc, zjeść ostatnią kolację przy świecach z czerwonym winem i położyć się w Twoim towarzystwie do mojego łóżka, które nadal w pewnym sensie jest Twoją własnością, a w nim namiętnie się całować i mieć gdzieś wszystko wokół.
 

 
a wysyłając do ciebie pierwszą wiadomość nie sądziłam, że poniesie ona za sobą tyle wyderzeń, płaczu, smutku i szczęścia.
 

 
Nie jestem samotna. Jestem tak wyjątkowa, że nikt na mnie nie zasługuje.
 

 
Coś w stylu : mam wyjebane, ale jest mi źle.
 

 
Pytasz mnie czy warto? Ja odpowiem Ci, że zawsze, bo jeśli cholernie Ci na czymś zależy, uprzesz się i zaprzesz samego siebie, stawisz czoło swoim słabościom i przeciwnościom losu, to możesz wszystko, a nawet więcej.
 

 
- czego Ty w ogóle chcesz ? - chcę by pewnego dnia się obudził i stwierdził : nie , nie dam jej tak po prostu odejść . tego chcę .
 

 
Wiesz.. Są osoby o których się nie zapomina przez całe życie. I właśnie Ty taką osobą jesteś. Jestem pewna, że Cię nie zapomnę. Tego jak mnie zawsze rozbawiałeś, tego jak mnie raniłeś i tego jak później wszystko wracało do najlepszego porządku. i mimo tego, że to już koniec, to były najpiękniejsze chwile mojego życia.
  • awatar Gość: Genialne : D +Zapraszam do mnie < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mieli bardzo prosty plan: być razem do końca życia. Plan, co do którego wszyscy z ich kręgu zgodziliby się, że jest jak najbardziej realny. Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem. Ale tak się złożyło, że pewnego dnia przeznaczenie bezdusznie zmieniło zdanie
 

 
Wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Najgorsze jest to, że wtedy, kiedy Cię poznałam nie sądziłam, że będziesz osobą, dzięki której będę miała uśmiech na twarzy, która zawsze poprawi mi humor, sprawi, że mam motyle w brzuchu i zajebisty humor na resztę dnia.